Dwa zestawy ciężarowe, dwa miesiące jazdy, ci sami kierowcy i te same trasy. Volvo spaliło o 3,2% mniej, Scania o 4,5% mniej. W przypadku Volvo, gdzie dało się porównać dane rok do roku przy niemal identycznych warunkach, oznaczało to spadek z 27,85 do 26,95 litra na sto kilometrów, czyli 0,9 litra na setce.
Poniżej opisujemy, jak ten test wyglądał, bo metodologia jest tu ważniejsza od samego wyniku.
Dlaczego zwykłe porównanie „przed i po" nic nie znaczy
Spalanie w transporcie ciężkim zależy od tylu rzeczy, że wynik można sobie wyczarować w obie strony. Inny kierowca, inna trasa, inna masa ładunku, inna pogoda, inny wiatr. Jeżeli ktoś pokazuje wam „przed i po" bez podania tych warunków, pokazuje wam szum, nie efekt preparatu.
Dlatego test został ustawiony tak, żeby te zmienne wyeliminować, a nie żeby wyszedł ładny wynik.
Jak wyglądał test
Okres: od 1 listopada do 31 grudnia 2024, porównany do tego samego okresu rok wcześniej. Listopad i grudzień w obu latach, więc zbliżone temperatury i ten sam typ pogody.
Pojazdy: dwa zestawy w transporcie dalekobieżnym, Volvo i Scania.
Warunki: ci sami kierowcy, te same stałe trasy, identyczne obciążenie.
Źródło danych: system telematyczny Lontex, czyli zapis z GPS floty, a nie odczyt z komputera pokładowego ani rachunki za paliwo.
Zastosowanie preparatu: jedno opakowanie TEC 2000 Diesel System Cleaner (2,5 litra) na pełny zbiornik, jednorazowo, na początku okresu.
Rzecz, która decyduje o wiarygodności: kierowcy nie wiedzieli
Test zainicjował sam właściciel floty, bez uprzedzania pracowników o wlaniu preparatu. To nie jest szczegół kosmetyczny.
Kierowca, który wie, że jest sprawdzany, jeździ inaczej. Delikatniej rusza, mniej hamuje, rzadziej zostawia silnik na wolnych obrotach. Efekt takiego testu to w połowie zmiana stylu jazdy, a nie działanie preparatu. Tutaj tego nie było, bo nikt nie wiedział, że cokolwiek się bada.
Raporty z systemu trafiły do nas dopiero wtedy, gdy właściciel sam sprawdził wyniki i zdecydował się potwierdzić je przed kamerą.
Wynik referencyjny: pojazd, który spełnił najostrzejsze kryteria
Analiza objęła więcej niż jeden pojazd, ale do podania jako wynik referencyjny wybraliśmy ten, przy którym udało się utrzymać najwięcej stałych warunków. To ciągnik o numerze rejestracyjnym DW 5RA14.
Przy tym pojeździe zachowano ten sam kierowca, tę samą trasę, ten sam ładunek wożony dla jednego klienta, porównywalny okres rok do roku oraz niemal identyczną średnią prędkość, około 71 km/h w obu okresach pomiarowych.
- Przed: średnie spalanie 27,85 l/100 km
- Po zastosowaniu TEC 2000: średnie spalanie 26,95 l/100 km
- Różnica: 0,9 l/100 km, czyli około 3,2%
Scania w tym samym teście wypadła lepiej, bo 4,5%, ale to Volvo podajemy jako liczbę referencyjną, bo tam warunki porównania były najczystsze. Pozostałe pomiary, gdzie zmieniali się kierowcy albo trasy, świadomie odrzuciliśmy zamiast dopisywać je do średniej. Wynik 0,9 l/100 km jest więc najostrożniejszy z możliwych, nie najkorzystniejszy.
Ile to znaczy w pieniądzach
Ciągnik robiący 120 tysięcy kilometrów rocznie przy oszczędności 0,9 litra na setkę zużywa o około 1080 litrów mniej w skali roku. Przy dziesięciu pojazdach robi się z tego ponad 10 tysięcy litrów.
Przelicznik na złotówki zrobicie sobie sami według swojej ceny hurtowej, bo ona zmienia się co tydzień i każda podana tu kwota zdezaktualizuje się szybciej niż ten tekst.
Skąd bierze się ta różnica
Nie z magii i nie z „poprawy spalania" jako takiej. Z czystości układu wtryskowego.
Wtryskiwacz w ciągniku z dużym przebiegiem pracuje z osadami na rozpylaczu. Zamiast rozpylać paliwo mgłą, podaje je grubszym strumieniem. Część dawki nie zdąży się spalić w optymalnym momencie, więc silnik musi wziąć więcej paliwa, żeby oddać tę samą pracę. Po oczyszczeniu rozpylaczy dawka wraca do kształtu przewidzianego przez konstruktora i spalanie schodzi do poziomu z wcześniejszych lat.
To dlatego efekt jest największy na silnikach z przebiegiem, a znikomy na nowym pojeździe, w którym nie ma jeszcze czego czyścić.
Jak długo utrzymuje się efekt
W praktyce flotowej poprawa utrzymuje się zwykle przez trzy do czterech miesięcy normalnej eksploatacji, po czym układ zabrudza się ponownie, bo paliwo B7 i B10 dalej robi swoje. Przy ciągnikach ze zbiornikiem 800 do 1000 litrów jedno opakowanie na pełny bak, powtarzane co kwartał, jest typowym cyklem profilaktycznym.
Film z tego testu, razem z wypowiedzią właściciela floty, znajdziesz na stronie tec2000.pl/tir.































